
O zmianie blokujących nasze marzenia schematów i programów
by Aga Cieślak
Joe Dispenza twierdzi że w wieku 35 lat 95% tego kim jesteśmy to zestaw starych zapamiętanych zachowań, umiejętności, reakcji emocjonalnych, naszych starych przekonań, percepcji i postaw, które działają jak podświadomy automatyczny program komputerowy. Dziś mam 38 urodziny i trochę o tym starym systemie chce Wam z tej okazji opowiedzieć, jak on powstaje i jak działa, ale przede wszystkim jak go zmienić kiedy nie działa na nasza korzyść. Posłuchajcie
Transcript
Witam serdecznie.
To jest 12 odcinek podcastu Słowa Mają Moc.
Ja nazywam się Aga Cieślak i dzisiejszy odcinek jest moim podcastem na urodziny.
Ale nie będzie o mnie.
Dziś będzie o czasie,
O schematach,
Programowaniu podświadomości i zmianie,
Czyli przejmowaniu kontroli nad swoim życiem i schematami.
Temat ważny i dużo wiedzy na dziś.
Także zaczynamy.
Joe Dispenza twierdzi,
Że w wieku 35 lat 95% tego,
Kim my jesteśmy,
To zestaw starych,
Zapamiętanych zachowań,
Umiejętności,
Reakcji emocjonalnych,
Naszych przekonań i naszej percepcji.
Wszystko to,
Kim,
Czym jesteśmy po trzydziestce,
To stary,
Podświadomy program komputerowy,
Który działa bez przerwy,
Automatycznie.
Ja mam dziś 38.
Urodziny i trochę o tym starym systemie chcę Wam dziś z tej okazji opowiedzieć.
Jak on powstaje,
Jak on działa,
Ale przede wszystkim,
Jak go zmienić,
Kiedy nie działa na naszą korzyść.
Co to znaczy,
Że nie działa na naszą korzyść?
To znaczy,
Że nie wspiera tego,
Co my byśmy chcieli,
Tak świadomie.
Nie stoi w spójności z naszymi marzeniami i planami.
Czyli mamy taki system,
Stary system komputerowy,
Budowany przez lata.
Przez nasze doświadczenia,
Przez otoczenie społeczne naszych najbliższych.
Wszystko to,
Co wokół nas.
To,
Jak reagują rodzice i społeczeństwo na otaczający świat.
To nam się wgrywa jako fakty.
My się tak po prostu uczymy.
Reakcje i oceny innych przyjmujemy za fakt.
Wtedy,
Kiedy jesteśmy dziećmi,
Tak?
Tak jest stan przedstawiony i tak my to bierzemy.
Czyli na przykład,
Jeśli rodzice z nami usiądą i wytłumaczą nam,
Co to są pieniądze,
Jak się oszczędza,
Jak się zarabia,
Jak się z nimi postępuje,
To to nie zostanie w naszej podświadomości.
Fajnie,
Czegoś się nauczymy,
Ale my podświadome programowanie bierzemy z reakcji,
Z innego miejsca.
My podświadome programowanie bierzemy,
Kiedy mama mówi w sklepie,
Że nie stać jej na tą sukienkę.
Kiedy patrzą rodzice na rachunki i mówią o znowu tak dużo.
Tam jest to,
Co łapie podświadomość.
Tam jest emocja.
Nie wtedy,
Kiedy rodzice siadają i tłumaczą nam,
Co jest oczywiście bardzo ważne,
Ale wtedy,
Kiedy właśnie nie tłumaczą,
Kiedy nie mówią ze świadomości,
Tylko kiedy reagują z emocją,
Patrząc na rachunek czy patrząc na cenę.
Ten program nam się wgrywa i działa w naszej podświadomości.
Czyli świadomie chcemy zarabiać więcej,
Ale na przykład pierwsze 20 lat naszego życia słyszeliśmy w domu,
Że nas na coś nie stać.
W naszej podświadomości chodzi program,
Że nas nie stać.
W efekcie mamy sprzeczność świadomości i podświadomości.
Chcemy mieć więcej czy zarabiać więcej,
Ale gdzieś głęboko w środku wiemy,
Że nas nie stać.
Jeśli w naszej podświadomości działa taki program,
To jest właśnie to,
Co my przeciągamy.
Przeciągamy brak.
Bo to nie nasze świadome dziś chce więcej działa z prawem przeciągania.
Nasze świadome dziś chce więcej jest z głowy,
Z umysłu.
Nie przeciąga,
Jeśli występuje czucie,
Poczucie braku.
Przeciągamy to,
Jak się czujemy,
Czyli z poziomu emocji,
Która jest powiązana z naszymi podświadomymi programami.
Przeciągamy z czucia.
Jeśli tam chodzi program wdzięczności i radości z posiadania,
To my będziemy przeciągać więcej.
A jeśli chodzi program straty lub braku,
To my właśnie będziemy latami w braku.
Bo nas to uczucie programuje i działa i chodzi w kółko,
Jak kołowrotek.
I latami przychodzi do nas to samo,
Chociaż my tego nie chcemy.
Czyli nasze pierwsze programowanie pochodzi z domu i środowiska,
Z powtarzanych i przekazywanych informacji w reakcjach.
Drugie i osobiście według mnie silniejsze,
Pochodzi z takich mocnych wydarzeń.
Mocnych w sensie takich,
Którym towarzyszą mocne,
Silne emocje.
Na przykład miłość i szczęśliwy związek.
Jeśli masz 30 lub więcej lat i nadal nie jesteś w szczęśliwym związku,
Najprawdopodobniej nosisz ze sobą program,
Który na to po prostu nie pozwala.
A co się mogło stać?
Na przykład u jednej osoby to była taka sytuacja,
W której jako siedmioletnie dziecko była obecna przy kłótni.
Ta kłótnia była tak silna i towarzyszyła jej agresja i została zapamiętana jako program,
Aby związków unikać,
Bo są złe,
Nieszczęśliwe,
Niebezpieczne czy właśnie agresywne.
I tak na poziomie podświadomości program sobie chodzi latami.
Została miłość i związek połączona z agresją i niebezpieczeństwem,
Strachem i na poziomie podświadomości chodzi to jako coś,
Czego my chcemy unikać.
Całe życie towarzyszy nam wtedy przekonanie,
Gdzieś głęboko w nas,
Że dobrych związków nie ma i przyciągamy to,
Czego tak naprawdę nie chcemy.
Czy wystarczy nam jedna sytuacja,
Aby uruchomić jakiś program?
Tak,
Dokładnie wystarczy jedna silna sytuacja i silne emocje,
Bo to potrafi z nami zostać na zawsze,
Ale wcale nie musi.
A jeśli z nami jest takie przekonanie czy taki program,
To nadal zawsze możemy go zmienić.
W innej historii powtarzających się nieszczęśliwych związków przyczyna i początek programu został odnaleziony w strachu przed odejściem.
Co się tutaj stało?
Tutaj znowu młoda dziewczyna,
Dziecko właściwie,
Doświadczyła wyjazdu taty za granicę do pracy.
I niby nic,
Prawda?
Miliony rodzin mają taką sytuację,
Miały taką sytuację,
Ale ta sytuacja miała swoje konsekwencje emocjonalne i wywołała strach.
Wywołała strach,
Że ludzie,
Których kochamy,
Odchodzą.
Ten program,
Ten strach został w podświadomości.
I w dorosłości ten właśnie strach zaczął towarzyszyć każdemu nowemu związkowi,
Każdej nowej,
Poznanej,
Nowo poznanej osobie.
I już na samym początku miłości czy związku pojawia się strach,
Że ten ktoś odejdzie i zostaniemy sami.
I oczywiście dokładnie tak to działa.
Mamy tutaj kołowrotek.
Jest strach przed utratą,
Który podświadomie przyciąga osoby niestałe,
Które odchodzą.
I to jeszcze bardziej pomnaża strach.
Bo się powtarza w rzeczywistości nasz podświadomy program,
Czyli on się jeszcze karmi kolejnym realnym dowodem na to,
Że tak właśnie jest,
Że ci,
Których kochamy,
Nas zostawiają.
Te programy mogą być przeróżne.
I niestety nie można bez nich żyć.
To znaczy one po prostu powstają i po prostu z nami są.
Nie ma tu niczyjej winy.
To jest po prostu życie,
Które się nam przetrafia.
Nie mamy większego wpływu na te nasze programy z dzieciństwa.
Natomiast mamy wpływ na te nasze programy,
Kiedy już jesteśmy dorośli.
Ja się tutaj zgadzam z dispensą.
Naprawdę większość z nas w okolicach trzydziestki i oczywiście dalej żyje na działających automatycznie starych oprogramowaniach.
No ale możemy je przerwać,
Zakończyć i zmienić.
Możemy sobie wgrać nowe oprogramowanie.
Takie,
Jakie chcemy.
Takie,
Które będzie wspierać nasze marzenia,
A nie je blokować.
No to teraz najważniejsze.
Jak przerwać program i wgrać nowy?
Etap pierwszy to odkrycie powtarzalnych schematów.
Czy to w związku w pracy,
Karierze czy sytuacji finansowej.
Odkrycie tego,
Co się u nas dzieje i uświadomienie sobie,
Że jesteśmy na jakimś kołowrotku.
Etap drugi to określenie przyczyny.
Czyli kiedy i skąd my mamy jakiś program,
Który sobie wprowadziliśmy.
Oba te etapy można zrobić samemu,
Można z kołczem czy terapeutą.
Raczej na takim jednorazowym albo dwóch spotkaniach tu nie trzeba pełnej terapii,
Żeby odkryć jakiś schemat,
Odkryć przyczynę.
Raczej to powinno się odbyć powiedzmy w dwóch godzinach albo można samemu też jak najbardziej.
Etap trzeci to wzięcie odpowiedzialności za wprowadzenie programu.
No,
Chciałoby się powiedzieć,
Że przecież to rodzice się kłócili i dlatego teraz ja jestem sama przez całe życie,
Ale to nie tak działa.
Rodzice się kłócili jedną,
A to,
Co ty z tym zrobiłaś,
Zrobiłaś,
To jest drugie,
To jest już inna rzecz.
To my zareagowaliśmy.
To my wybieramy,
Jaką część danej sytuacji weźmiemy i co z nią zrobimy.
Chociaż może trochę ciężko brać odpowiedzialność za nasze reakcje z dzieciństwa,
Ale jest to ważne dla procesu zmiany.
My się bierzemy za swoje życie,
Bez obwiniania nikogo.
Czyli bierzemy odpowiedzialność za te nasze podświadome procesy.
A one mogą być różne.
To nie jest tak,
Że wszyscy reagujemy tak samo.
Widać to na przykład często,
Gdy mamy do czynienia z rodzeństwem.
Jest ten sam start,
Ci sami rodzice,
Ta sama szkoła,
Te same przeżycia,
Na przykład doświadczenie biedy.
I tu może jedna siostra lub brat zostać w poczuciu braku,
A druga osoba z tego samego biednego domu może zbudować reakcję typu nie było nas na nic stać,
Jak byłam dzieckiem,
To teraz,
Jak będę dorosła,
Będzie mnie stać na wszystko.
To też jest reakcja,
Którą może ta sama sytuacja wywołać różne reakcje.
Czyli bierzemy odpowiedzialność za nasz program,
Za naszą reakcję,
Bo jest nasza.
Etap czwarty przełamywania programu to intencja zakończenia go.
Mamy świadomość,
Że działał,
Wiem dlaczego działał,
Ale teraz podejmuję decyzję i wysyłam intencję,
Aby się zakończył.
Ostatnio miałam taką klientkę,
Dla której pisałam,
I robimy konsultacje,
Rozmawiamy i ja tak siedzę i się zastanawiam,
Po co ona przyszła,
Bo wszystko wie.
Młoda dziewczyna z taką mega fajną świadomością zna swój schemat,
Rozumie przyczynę,
Widzi jak to wszystko działa,
A ja tak siedzę i się zastanawiam,
Co ja mam tutaj do roboty,
Poza napisaniem afirmacji,
Ale jakby w czym jej mogę pomóc.
I dopiero później,
Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę z tego,
Że to było jej wysłanie intencji.
To był taki moment,
Kiedy ona powiedziała do świata na zewnątrz,
Że ja już się na to nie godzę,
Ja już tego schematu nie chcę,
Ja już go widzę,
Ja go rozumiem,
Ja znam przyczynę,
Ale teraz właśnie wysyłam intencję,
Mówię na głos,
Że chcę zmiany.
Etap czwarty,
Wysłanie intencji.
Można napisać,
Można wypowiedzieć,
Ale trzeba sobie uświadomić,
Że ja już chcę czegoś innego i wysłać to do świata.
Etap piąty to budowanie nowego programu.
Wprowadzamy sobie nowe dane z każdej możliwej strony.
Jeśli nie wierzyliśmy w szczęśliwą miłość,
To teraz decydujemy i udowadniamy sobie,
Że szczęśliwa miłość istnieje.
Oglądamy filmy miłosne,
Ale takie,
Które się dobrze kończą.
Nie słuchamy piosenek o samotności,
O tym,
Jak to on mnie zostawił.
To samo z książkami czy social media.
Szukamy wszędzie dowodów na istnienie miłości i szczęśliwych związków.
Spotykamy się z tymi znajomymi,
Którzy są szczęśliwi,
Zamiast z koleżanką,
Która wiecznie narzeka na twojego męża.
A jak widzimy pary,
Które się przytulają i trzymają za rękę,
To nie myślimy,
Że to pewnie kochanka,
A żona w domu nieszczęśliwa,
Tylko,
Że piękni,
Zakochani i jak oni mogą,
To ja też.
Jeśli świadomie chcesz miłości,
To użyj swojej świadomości,
Żeby to sobie wgrać w podświadomość.
Wgrać,
Że miłość jest,
Że jest dobra,
Że jest dostępna i że jest na zawsze.
Dałaś,
Czy dałeś sobie wgrać,
Że jej nie ma i wiesz,
Gdzie to cię zaprowadziło,
To teraz sobie wgraj,
Że jest i zobacz,
Jak zacznie działać magia.
Poza takimi materialnymi,
Realnymi dowodami,
Którymi warto się otoczyć,
Warto też pomedytować,
Afirmować,
Wizualizować,
Aż zmienimy stary program na nowy i uwolnijmy się od tego,
Co nam już jest niepotrzebne.
Uwalnianie się trochę trwa,
Ale warto.
Ja dziś kończę 38 lat i po raz pierwszy w życiu mam za sobą rok w pełni szczęśliwy w każdym obszarze mojego życia.
Naprawdę było warto,
Czego i Wam dziś serdecznie życzę,
Spełnienia i szczęścia w każdym obszarze życia.
Wszystko jest możliwe,
Wystarczy tylko uwierzyć.
Serdecznie dziękuję za wysłuchanie.
To był 12.
Odcinek podcastu Słowa Mają Moc,
A po więcej zapraszam już wkrótce.
I pamiętaj,
Zawsze mów do siebie dobrze,
Zawsze mów o sobie dobrze.
Jeśli ty jesteś dla siebie dobry,
Świat odpowiada Ci tym samym.
Wszystkiego dobrego,
Pa!
