Cześć.
Nareszcie jesteś.
Witaj w moim siedlisku.
Czekaliśmy na ciebie.
Spójrz,
Jakby specjalnie na twoje powitanie właśnie rozkwitł bez.
Czujesz ten zapach?
To jeden z moich ulubionych.
Dlatego jest tu go tak dużo.
Kiedy odetchnie się głęboko,
Tak naprawdę głęboko,
Ma się wrażenie,
Że ten słodki aromat otula duszę,
Budzi ją do życia.
Wtedy ta wiosna wokół nas znajduje drogę do naszego serca.
Chodźmy.
Nastawiłam już wodę na herbatę.
Tędy,
Tą ścieżką.
Widzę zmęczenie w twoich oczach.
Usiądź wygodnie.
Odetchnij.
Już nie musisz się śpieszyć.
Proszę,
Oto twoja herbata.
To moja własna mieszanka ziół z ogrodu tuż obok.
Pokażę ci go później.
Zbudowałam to siedlisko właśnie po to,
By stworzyć ciepłą oazę ciszy pośród codziennego pośpiechu.
Miejsce odpoczynku.
I dla takich osób jak ty.
Dla kogoś,
Kto się stara.
Komu zależy.
Kto walczy.
Kto buduje swoje życie krok po kroku.
Ale do tego potrzeba energii.
A tutaj możesz ją powoli odzyskać.
Tutaj nic nie musisz.
Możesz po prostu być.
Sobą.
Bez codziennej maski.
Bez wysiłku,
Żeby wszystko spiąć i ogarnąć.
Bez zegara,
Który wytycza rytm twojego dnia.
Tutaj żyjemy zgodnie z rytmem naszych ciał,
Naszych potrzeb i natury.
Ten żywobłot wokół nas nie odcina nas od świata.
Kiedy wyjrzysz przez okno,
Zobaczysz jak waluje.
Wychodzi nam naprzeciw niczym z kraj przyjaznego lasu.
Pełen życia,
Ptaków,
Małych stworzeń.
Filtruje hałas.
Zamienia go w dobry,
Przyjazny szum.
Przęczenie owadów.
I są po prostu dobre.
Na razie rozsiądź się wygodnie.
Pozwól,
By napięcie zaczęło powoli ustępować.
Mamy czas.
Chcesz miodu do herbaty?
Jest z pobliskiej pasieki.
Tutaj wszystko łączy się w całość.
Wspiera i karmi się nawzajem.
Za chwilę zostawię Cię na moment.
Rozkość się.
Rozpakuj rzeczy i myśli.
Niech spokój zacznie delikatnie odulać Twoje zmysły.
Niedługo zachód słońca pokaże Ci siedlisko.
Ogród ziołowy,
Warzywny i kwiatowy.
Letane,
Porośniętą winoroślą.
Pachnącymi pnączami.
Małą fontannę z cichym przemraniem wody.
Żylatują tam ptaki odpocząć i napić się w gorący dzień.
Z miękkimi ścieżkami.
Ławeczkami.
Polankami pełnymi jagów,
Traw i kwiatów.
Każdego ranka wychodzę tam na spacer.
Przyroda budzi mnie łagodnie.
Chudne powietrze.
Poruszające się liście.
To daje mi spokój.
I energię na cały dzień.
Czuję się wtedy lżejsza,
Bardziej obecna.
Mam nadzieję,
Że i Ciebie to odbuli.
Zostawię otwarte okna.
Czujesz ten zapach?
To lawenda.
Rozgościła się tu na dobre.
Otacza ten domek ze wszystkich stron.
Dobrze.
Zostawiam Cię na chwilę.
Daj znać,
Kiedy poczujesz ochotę na towarzystwo.
Niebo już zmienia kolory.
Usiądźmy na tarasie.
Popatrzmy przez chwilę na światło w chmurach.
Masz ochotę na kawałek ciasta?
Jeszcze ciepłe,
Rabarbarowe z gruszanką.
A teraz chodź na ognisko.
Ciepło ognia,
Spokojny trzask drewna.
To zawsze uspokaja.
Chyba pora się schować.
Idealny czas na sen.
Deszcz,
Rozgrzana ziemia,
Mokre drzewa.
Niech ten zapach prowadzi Cię w spokojny sen.
Dobranoc.