14:05

Akceptacja - Dlaczego jej nie stosujemy

by Human

Rated
4.7
Type
talks
Activity
Meditation
Suitable for
Everyone
Plays
206

Spontaniczne nagranie na żywo Tomasza Kwiecińskiego z jego fanpage'a FB w którym opowiada o akceptacji rzeczywistości i rozróżnianiu rzeczy na które mamy wpływ od tych na które wypływu nie mamy. Nasz kanał funkcjonuje dzięki hojności takich osób jak Ty. Jeśli czerpesz wartość z udostępnianych nagrań, proszę, rozważ opcję przekazania dotacji.

AcceptanceProblem SolvingEmotional ResilienceStressMindfulnessCognitive RestructuringEvolutionPersonal GrowthRelationshipsAcceptance PracticeStress ReductionMindful ActivitiesEmotional AcceptanceRelationship Management

Transcript

Witam serdecznie w kolejnej spontanicznej transmisji live.

Akurat mam kilka,

Kilkanaście minut wolnych.

Także postanowiłem,

Że czymś się z wami podzielę.

Chciałbym powiedzieć dzisiaj o takiej rzeczy,

Takim podejściu,

Takiej metodzie,

Które rozwiązuje,

Myślę,

Że tak na oko,

Około połowę naszych problemów.

Około połowa problemów może być rozwiązana w taki sposób,

Że zmieniamy coś,

Co możemy zmienić.

Znajdujemy w tej sytuacji jakieś rzeczy,

Które można zmienić i je zmieniamy.

I mniej więcej w połowie przypadków pracuję z klientami na sesjach nad tym,

Co możemy w tej sytuacji zmienić i w jaki sposób możemy tego dokonać.

W jaki sposób możemy to zmienić.

Natomiast często druga połowa,

W niektórych przypadkach więcej niż połowa,

W niektórych przypadkach mniej niż połowa.

Natomiast druga połowa problemu może być rozwiązana w taki sposób,

Że akceptujemy to,

Co możemy zaakceptować,

Czyli akceptujemy to,

Czego nie możemy zmienić.

I pewnie wielu z was kojarzy tą modlitwę alkoholika,

Gdzie jest to wyraźne rozróżnienie.

To,

Co możemy zmienić,

Zmieniamy.

To,

Czego nie możemy zmienić,

Staramy się zaakceptować.

To jest rozróżnienie jednego od drugiego.

Z mojego doświadczenia to rozróżnienie jednego od drugiego wcale nie jest takie trudne,

Jeśli się tylko nad tym zastanowimy.

Ponieważ jest coś takiego w człowieku,

Że w większości sytuacji,

Że w większości sytuacji,

Gdy mamy problem,

To idziemy w stronę zmiany.

Myślę,

Taka luźna teoria,

Że to może mieć coś wspólnego z ewolucją,

Że w czasach,

Kiedy mózg człowieka się rozwijał przez ostatnie 50-70 tys.

Lat,

Pewnie mało problemów można było tak po prostu zaakceptować.

Je trzeba było raczej zmieniać.

Na przykład brak wody,

Brak jedzenia,

Napad sąsiedniego plemienia,

Czy dzikie zwierzę,

Czy jakaś rana otwarta.

To pewnie nie były rzeczy,

Które sprawiały,

Że rozwiązaniem jest akceptacja.

Więc dlatego mam takie poczucie,

Że mnóstwo ludzi przy problemie jest od razu ukierunkowana na działanie.

Co zrobić?

W jaki sposób zmienić tę sytuację?

Jak mogę kombinować,

Żeby ją zmienić?

I później martwię się oczywiście,

Że jej zmienić nie mogę.

I gdy nawet jej zmienić nie mogę,

To zamiast wpaść na to,

Że to jest moment,

Kiedy trzeba pójść w drugą stronę,

Czyli zaakceptować i przestać robić pewne rzeczy,

Zupełnie tak to w większości przypadków nie działa.

W większości przypadków kombinujemy mocno,

Co tu jeszcze zrobić,

Martwimy się i walczymy,

Waląc głową w mur.

Akceptacja w mnóstwie problemów pomaga.

Z kilku powodów.

Między innymi dlatego,

Że zmniejsza napięcie.

I nawet jeśli jakiejś sytuacji nie rozwiązujemy,

To mamy mniejsze napięcie.

I to jest dosyć ciekawe.

Ja bardzo często w przypadku akceptacji podaję przykład zimy.

Ponieważ większość z nas,

Mam nadzieję,

Że się w tym przykładzie odnajdzie,

Ja tak jak większość ludzi,

Z którymi rozmawiałem,

Jestem raczej człowiekiem,

Który lubi takie cieplejsze klimaty i jak wybieram się w różne podróże,

Raczej też myślę o południu niż północy.

Wiosna,

Lato to są moje takie ulubione fragmenty roku.

Natomiast jeśli chodzi o zimę,

Przez to,

Że oczywiście jak każdy z nas żyje tyle w klimacie umiarkowanym,

Że przyzwyczaiłem się,

Że tak będzie,

To w jakiś sposób też się z tym pogodziłem.

I kwestia jest też taka,

Że w momencie,

W którym akceptujesz to,

Że ta zima przyjdzie,

Nie walczysz z nią.

Uważasz prawdopodobnie,

Że to jest bezsensowne,

Że jeślibyś spotkał kogoś,

Kto albo wypiera to,

Że jest zima i próbuje chodzić w krótkich spodenkach tłumacząc,

Że może zaraz się coś zmieni,

Albo walczy z tą zimą,

Wykrzykuje,

Twierdzi,

Że się z tym nigdy nie pogodzi i będzie cały czas starał się,

Żeby to się skończyło,

No to uznamy,

Że jest to reakcja niedojrzała.

Prawdopodobnie stary,

No to jest rzecz,

Której zmienić nie możesz.

Po prostu zima jest,

Będzie i tak to będzie wyglądać,

Zawsze była.

I po prostu spójrz dojrzale na tą sytuację.

Dojrzała reakcja to jest po prostu pogodzenie się z tym.

Oczywiście są rzeczy w zimie,

Które możesz zmienić,

Albo lepiej sobie rozplanować czas,

Albo jeśli bardzo już nie możesz tego znieść,

To wynieś się do innego kraju na ten czas,

Ale nie rób jakichś takich dziwnych rzeczy walki z rzeczą,

Której nie masz szans wyciężyć.

O ile przy zimie oczywiście ten przykład jest wręcz infantylny,

No bo każdy z nas wie jak to działa i myślę,

Że mało z nas spędza tą zimę,

Która swoją drogą oczywiście jest w tym momencie.

Mało kto z nas będzie spędzał ją walcząc i buntując się przeciwko temu,

Że ona jest,

Nawet jeśli czasami zdarza nam się ponarzekać.

O tyle w sytuacjach innych,

Mniej jednoznacznych,

Ale również takich,

Których nie możemy zmienić,

Już jest inaczej.

Kiedy mamy na przykład zachowanie jakiegoś człowieka,

Który nam bardzo przeszkadza i on się nie powinien tak zachowywać,

To zamiast zaakceptować,

Że na pewnym lewelu nie możemy tego zmienić,

Że on się tak zachowuje,

Oczywiście to dalej nie znaczy,

Że on ma moralne prawo,

Żeby to zrobić i dalej nie znaczy,

Że my nie powinniśmy nic z tym robić,

Natomiast nie zmienimy tego,

Że ta sytuacja się dzieje,

Wielu z nas dalej będzie walczyć i kombinować i nie zgodzi się na to pogodzenie się,

Bo często pogodzenie się z rzeczywistością my utożsamiamy z jakąś zgodą moralną albo co jeszcze ważniejsze,

Co jest drugim powodem,

Czemu się nie chcemy zgodzić na pewne rzeczy,

Utożsamiamy to z brakiem działania.

Stwierdzamy,

Że jeśli się z czymś pogodzę,

To nigdy tego nie będę zmieniał,

Nie będę próbował z jakąś sytuacją nic zrobić,

Co oczywiście w wielu przypadkach jest prawdą,

Bo takie standardowe dwa podejścia to jest albo bunt,

Czyli działam i nie akceptuję,

Drugie podejście to jest jakiegoś rodzaju rezygnacja,

Czyli godzę się z sytuacją,

Ale nic nie zmieniam.

Bardzo rzadko mamy taki sposób działania,

Żeby i coś zrobić,

I się poddać temu,

Z czym nie możemy nic zrobić.

Jest to dosyć trudne dla człowieka pogodzić te dwie postawy i dlatego czasami trzeba włożyć świadomy wysiłek w to,

Przy jakimś problemie jaki mamy,

Żeby rozdzielić sobie wyraźnie,

I do tego nie potrzeba jakiejś wielkiej,

Gigantycznej mądrości,

Tylko pewne proste narzędzia,

Że dzielimy sobie sytuację na to,

Co możemy zmienić,

Na to,

Co możemy zmienić,

I to,

Czego nie możemy zmienić,

Staramy się zaakceptować.

To często może być to,

Co już się wydarzyło,

Albo to może być to,

Że osoba,

Z którą mamy relację,

Nie widzi pewnych rzeczy,

Nie możemy tego zmienić,

Albo że jakaś sytuacja,

W której jesteśmy,

Już jest taka,

Że jej zmienić nie możemy.

I trzeba przejść wtedy ten taki podświadomy opór,

Który mam poczucie,

Że jest instynktownym ludzkim oporem,

Który możemy zmienić i godzimy się z nimi.

I tak samo jak w przypadku zimy,

My nie musimy udawać,

Że to jest piękne i że w sumie nie ma żadnej różnicy między zimą a latem.

Możemy nadal mieć swoją preferencję,

Powiedzieć,

Chciałbym,

Żeby było cieplej,

Chciałbym się teraz poopalać,

Ale jest zima,

Jestem dorosłym,

Dojrzałym człowiekiem,

Godzę się z tym,

Że w tym momencie jest zima i nic z tym nie zrobię,

Staram się wyciągnąć to,

Co się da z tej sytuacji i nie zaprzeczać rzeczywistości.

Trzeba spojrzeć,

Gdzie mamy taką metaforyczną,

Wewnętrzną zimę,

W jakiej sytuacji jest tak,

Że moglibyśmy po prostu się pogodzić z czymś i wtedy uwolnić dużą ilość energii mentalnej,

Która jest poświęcana na walkę z tą sytuacją,

Uwolnić dużą ilość energii mentalnej na faktyczne zrobienie czegoś z sytuacją,

Na faktyczne zastanowienie się,

Co ja mogę tutaj zrobić.

Ja pamiętam,

Do tego nawiązywałem w którymś z poprzednich live'ów,

Jak zaczynałem robić szkolenia i np.

Jakiegoś rodzaju zapisy na warsztat nie spełniałem o nich oczekiwań,

Okazywało się,

Że za mało osób się zapisuje,

Np.

Na tyle mało,

Że się zastanawiam,

Czy nie będę musiał go odwołać,

To ja np.

Z tym nieraz walczyłem,

Na zasadzie nie akceptowałem tego,

Nie podobało mi się to,

Ale wcale nie sprawiało to,

Że coś zmieniałem,

Że coś faktycznie zastanawiałem się,

Na co mam wpływ bezpośredni i co mogę zrobić.

I tak jak mówiłem w którymś z poprzednich nagrań,

Rozdzieliłem sobie to wyraźnie,

Na co mam wpływ i na co nie mam wpływu.

I te rzeczy,

Na które mam wpływ,

To jest np.

Jakieś poprawienie promocji,

Sprawienie,

Żeby do większej ilości osób dotarła ta informacja albo żeby do tych osób,

Do których dotarła,

Żeby oni bardziej zobaczyli,

Jak na tym warsztacie mogliby skorzystać,

Czyli lepszy np.

Opis produktu zamiast po prostu przejmowania się.

I oczywiście miałem takie poczucie,

Że jak zaakceptuję to,

Jak ten stan rzeczy,

Który jest wcale nie po mojej myśli,

Ja się z tym pogodzę,

To po prostu nic nie będę robił.

Wręcz przeciwnie.

Wielokrotnie odkryłem,

Że godząc się z sytuacją,

Uwalnia się ogromna ilość energii do tego,

Żeby faktycznie coś z tą sytuacją zrobić.

Natomiast to,

O czym chcę powiedzieć,

To ten instynktowny ludzki opór,

Który mówi czasami nie akceptuj,

Nie zgadzaj się na to,

Bo wtedy nic nie zrobisz.

I ten opór jest jedną z największych iluzji,

Jakie mamy jako ludzie.

Ten opór wielokrotnie przechodziłem i okazywało się,

Że wręcz przeciwnie,

Że dopiero jak się pogodzisz z jakąś sytuacją,

Masz więcej energii na to,

Żeby coś z nią zrobić.

Natomiast w pełni rozumiem ten strach.

Ja pamiętam,

Jak lata temu,

Chyba to był początek,

Tuż przed początkiem mojej przygody z rozwojem osobistym,

Byłem w związku,

Który się rozpadał.

Ja miałem wtedy dużo cech zależnych.

Kobieta,

Z którą byłem,

Już tak dążyła w stronę rozstania.

I ja wtedy miałem to,

Nawet to tzw.

Realization,

Czyli wtedy miałem taki wgląd,

Że jeśli ja nie zgodzę się na to,

Żeby ona odeszła,

To ona odejdzie,

Bo ja się będę tak zachowywał,

Że ona odejdzie.

I jedyna szansa,

Żeby ją zatrzymać,

To jest pogodzić się z tym,

Zaakceptować to,

Że to się może wydarzyć.

I wtedy z tej pozycji jakiegoś spokoju,

Jakiegoś pogodzenia się z sytuacją,

Ja mogę zrobić coś innego,

Nowego.

Natomiast wtedy,

Miałem wtedy niecałe 21 lat,

Zero przygody z rozwojem osobistym,

Nie wiedziałem,

Nie byłem w stanie przejść tego etapu,

Nie byłem w stanie się pogodzić,

Nie byłem w stanie zaakceptować,

Bo miałem poczucie,

Że wydarzy się wtedy coś strasznego.

Dlatego,

Gdy ktoś mówi,

Że boi się czegoś zaakceptować i ma poczucie,

Że to faktycznie wpłynie na to,

Że nic nie będzie chciał zrobić,

Że to doprowadzi do jakiejś katastrofy,

Że to pogodzenie się wywoła jakąś wewnętrzną katastrofę,

To ja to rozumiem.

Inna sprawa jest taka,

Że akceptacja tak naprawdę wbrew temu,

Co ludzie myślą,

Nie oznacza najczęściej jakiegoś,

Nie musi oznaczać przynajmniej,

Jakiejś pochwały danej rzeczy czy udawania,

Że ona jest wspaniała,

Tak jak mówiłem o tej isimie.

Akceptacja to jest przyjęcie czegoś do wiadomości,

Rzeczy,

Które tak naprawdę czasami są oczywiste dla wszystkich innych.

W pewnym sensie znamy pewnie przynajmniej z opowieści jakiejś takiej przykłady skrajnej nieakceptacji,

Kiedy na przykład ktoś jest w czasie wypadku,

Ginie mu dziecko albo urywa mu nogę i on cały czas twierdzi nie,

Nie,

Nie,

To się nie wydarzyło,

To nieprawda,

Zaraz on zacznie oddychać czy zaraz ta noga mi nie wiem,

Odrośnie czy da się ją przyczepić czy coś w tym stylu,

Bo ten poziom akceptacji jest wtedy tak niski,

Że zaprzeczamy oczywistym nawet fizycznym faktom.

To się rzeczywiście rzadko zdarza,

Raczej w skrajnych sytuacjach,

Natomiast każdy z nas czasem myślę,

Że zaprzecza faktom mniej jednoznacznym,

Jakimś bardziej emocjonalnym,

Bardziej pewnym punktom widzenia,

Bo myśli,

Że to w jakiś sposób tę sytuację zmieni.

Natomiast też zaakceptowanie tego,

Pogodzenie się z tym to często będzie wielka ulga,

Która sprawi,

Że faktycznie możemy się za coś zabrać.

I szczerze mówiąc uważam,

Ci z was,

Którzy tą transmisję oglądają,

Że nie ma prawdopodobnie człowieka,

Który by nie miał w tej sytuacji,

W danym momencie swojego życia takiej sytuacji,

Którą można by było dzięki akceptacji przynajmniej znacznie poprawić.

Jedną z takich metod,

Którymi ja często pracuję,

To jest w momencie,

Jak ktoś mówi o jakimś problemie,

Niekoniecznie na początku to stosuje,

Ale czasami w trakcie.

W momencie,

Jak ktoś mówi o jakimś problemie,

To proponuję mu,

Żeby wyobraził sobie najgorszą możliwą opcję i postarał się w jakiś sposób ją zaakceptować,

W jakiś sposób się pogodzić.

W takim znaczeniu,

Że pogodzić się,

Że nawet jak to się wydarzy,

To życie się nie skończy,

Będzie się toczyło dalej,

Być może będzie dużo gorsze oczywiście,

Ale będzie się toczyło dalej,

Po jakimś czasie pojawią się nowe cele,

Marzenia,

Aspiracje,

Rozwiązania itd.

I w momencie,

Gdy ktoś się z tym godzi,

Wtedy stwierdza OK,

To nie jest koniec świata,

Mogę to zaakceptować w znaczeniu,

Nadal nie znaczy,

Że może bym chciał,

Żeby to się wydarzyło,

Ale mogę to zaakceptować,

Zgodzić się z tym i tak dalej będzie życie wyglądać.

I oczywiście paradoks polega na tym,

Że dopiero z tej perspektywy,

Gdy ktoś już się zgodzi na to,

Dopiero z tej perspektywy nagle ktoś stwierdza OK,

Teraz mam luz z tą sytuacją i mogę realnie zacząć działać.

Więc proponuję Ci,

Jeśli dotrwałeś,

Dotrwałaś do końca,

Zastanowić się,

Czy jest w swoim życiu teraz jakaś sytuacja problematyczna i zastosować wiedzę z tego nagrania do tej sytuacji.

Myślę,

Że w ogromnej ilości przypadków około 30,

40,

Może nawet 50% tego problemu się rozwiąże.

Jeśli się tylko zastanowimy,

Na co nie mamy tej zgody,

Na co jednocześnie nie mamy wpływu.

I tak jak mówię,

Nie chodzi tu o zgodę moralną,

Że musimy pochwalać czyjeś działania,

Czy uważać,

Że ta metaforyczna zima jest wspaniała.

Tylko zgodę taką,

Że OK,

Przyjmuję,

Godzę się z tym,

Że nie mogę tego zmienić i postaram się mieć jak najlepsze do tego podejście.

I jednocześnie w tym samym przypadku ewentualnie coś zmienić.

Często akceptacja rozwiązuje cały problem,

A w wielu przypadkach robi bardzo fajny grunt pod działanie.

Tego Ci życzę,

Żeby Twoje życie było spokojniejsze,

Pełne pokoju i mniej,

Żeby w nim było walki z faktami.

Wszystkiego dobrego w ten piątkowy wieczór.

Do zobaczenia w następnym odcinku.

Meet your Teacher

Human Silesia, Poland

More from Human

Loading...

Related Meditations

Loading...

Related Teachers

Loading...
© 2026 Human . All rights reserved. All copyright in this work remains with the original creator. No part of this material may be reproduced, distributed, or transmitted in any form or by any means, without the prior written permission of the copyright owner.

How can we help?

Sleep better
Reduce stress or anxiety
Meditation
Spirituality
Something else